• Przyszłość Afganistanu rozstrzygnie się w czwartek

    Na kilkadziesiąt godzin przed rozpoczęciem obrad Loya Jirgi jesienny Kabul drży w napięciu. Rząd ogłosił, że wszystkie urzędy będą zamknięte do przyszłego poniedziałku z obawy przed zamachami terrorystycznymi, a większość organizacji pozarządowych postąpiła tak samo. Część dróg dojazdowych do centrum miasta została zablokowana, przed jedynym bankomatem w okolicy ustawiła się nerwowa kolejka, a zagraniczni pracownicy organizacji pomocowych zrobili większe niż zwykle zakupy żywności w przygotowaniu na „lock down”. Loya Jirga będzie w czwartek decydować o przyszłości Afganistanu. I nie są to wybory prezydenckie czy parlamentarne, ale głosowanie dotyczące przyjęcia, bądź odrzucenia Bilateral Security Agreement pomiędzy Afganistanem a USA czyli traktatu dwustronnego mówiącego o obecności wojsk Amerykańskich po tym gdy obecne porozumienie wygaśnie z końcem 2014 roku. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nie pytaj mnie o Afgańskie kobiety

    Bo jak Państwo zapytacie to będziemy siedzieć do rana i spierać sie o prawdę i o fałsz. Proszę mnie nie pytać, bo jedyna odpowiedź jaką mogę Państwu dać, to że “to skomplikowane”. W Afganistanie nic nie jest proste, ale temat kobiet to temat zapleciony w węzełek. Jak to jest z tą burką, przemocą i odczłowieczeniem? Na pewno nie wiem na ten temat wszystkiego, ale – skoro jednak Państwo pytacie – to postaram sie odpowiedzieć jak najlepiej potrafię. CZYTAJ WIĘCEJ
  • "Miejsce, w którym telefony komórkowe mają już wszyscy, nawet koczownicy mieszkający na pustyni"

    Mieszkam w Afganistanie od 2011 roku i to czego najbardziej mi brakuje w Kabulu to polska prasa drukowana i książki po polski. Wiadomo, mam dostęp do Internetu, mogę pobierać gazety na Kindla, ale to nie to samo. Kontakt z papierem ma dla mnie jakąś relaksującą moc – a uspokajać jest się czemu, bo Kabul – jak się Państwo domyślają - nie jest najbardziej odprężającym miejscem, które można wybrać na tymczasowy dom. Lub dom – po prostu. CZYTAJ WIĘCEJ